Przepraszam pana notariusza

By proper


… mec. Marka Watrakiewicza za pomówienie w moim wpisie na tym forum z dn. 19.05.2008…. Taki mniej więcej miały brzmienie przeprosiny na forum gazeta.pl, poświęconemu nieuczciwym deweloperom.
Karol Królewski w dość niewybredny sposób przedstawił prawdziwą wersję wydarzeń z podpisania umowy u notariusza, z której niezbicie wynikało, że został klasycznie “ogolony” w majestacie prawa, co w pospolitym języku oznacza “poczucie się oszukanym”. Pan notariusz oburzony wpisem zażądał jego usunięcia i zamieszczenia przeprosin, nartychmiast po ich opublikowaniu. dzień później obraźliwy wpis zniknął, a w jego miejsce pojawiły się krasomówcze przeprosiny.

Pozostawiam na marginesie prawne aspekty wyłudzenia danych osobowych abonenta przez motor całej tej hecy, nie ulega wątpliwości – osobę zainteresowaną, pana mec. Marka Watrakiewicza – od operatora i administratora forum. Pozostawiam także na marginesie szmatławe zachowanie admina forum, wycinającego wpis, ale co gorsza, udostępniającego dane osobowe użytkownika osobom trzecim bez nakazu sądowego ani prokuratorskiego. W jaki bowiem sposób pan mecenas błyskawicznie przekonał p. Królewskiego do zamieszczenia przeprosin? Druga możliwość – jeszcze gorsza dla szmatławego forum – jest taka, iż administrator sam przekazał ultimatum od pana mecenasa p. Królewskiemu, czym naruszył nie tylko tajemnicę korespondencji (dane zamieszczającego wpis – admin tam zajrzał bez upoważnienia i sprawdził kto pisze), ale także ustawę Prawo Telekomunikacyjne (dane połączeniowe i abonentów są chronione tajemnicą telekomunikacyjną o podobnym zakresie, jak tajemnica korespondencji) i pewnie jeszcze parę przepisów oraz zwyczajną przyzwoitość, stał się bowiem chłopcem na posyłki, niczym boy hotelowy. W skrócie powiem tak: goście nie cofają się przed poważnym przestępstwem, równym w traktowaniu jak otwarcie cudzej korespondencji (3 lata?).

Najciekawsze jest to, że dziś przeprosiny zniknęły! Nie ma nie tylko rzekomo szkalującego tekstu, ale nawet przeprosin i nie usunął ich autor, podpisany z imienia i nazwiska Karol Królewski, ale administrator. Nie wierzysz? Sprawdź sam: http://szukaj.gazeta.pl/szukaj/

Co znajdujemy?

[...]
[Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.]
Developerzy: Warszawa więcej z tego forum autor: Gość portalu: gerat 2008-05-19 13:59:20

Treść znikającego wpisu można odnaleźć choćby tak:
przepraszam pana mecenasa

Dokładne brzmienie jest następujące.

Tekst przeprosin

Nic obraźliwego, prawda? Więc dlaczego te ładne przeprosiny zniknęły? Z powodu naruszenia regulaminu ;) dobre sobie. Źródłowy tekst – za który Królewski przepraszał – to było żywe słowo. Dlatego zresztą go tu nie zamieszczam, to było całkiem niedwuznaczne określenie Watrakiewicza frazami nie przystającymi do jego profesji, czyli podważającymi zaufanie niezbędne w wykonywaniu obowiązków urzędowych. Grożą konsekwencje karne w Polsce – tak, tak, stary dobry przepis komunistyczny jest wiecznie żywy.

A teraz co to wszystko znaczy? Po co (dlaczego) usunięto przeprosiny, skoro były takie solenne? Otóż tylko tyle, że pan mec. Watrakiewicz, mimo inicjalnego zapału publicznego eksponowania swego szlachetnego nazwiska i profesji na portalu Michnika, w poczuciu zranionej profesjonalnej dumy, ale w kontekście szemranej firmy Properbud, w glorii przepraszanego, woli dziś raczej pozostać anonimowy. Usunął swą urażoną dumę i glorię z kontekstu firrmy Properbud i p.Kalińskiego, a uczynił to znowu rękoma administratora (boye hotelowi są usłużni jak pieski), a nie autora przeprosin. Co w tych przeprosinach było niezgodne z regulaminem, bądź prawem? Nic oczywiście, ale p. Karol Królewski nie musi więcej przepraszać, wystarczy że będzie milczał.

Moim zdaniem p.Karol może dziś spokojnie opublikować swój pierwotny tekst. Watrakiewicz – za pośrednictwem gazeta.pl nie będzie go już straszył. Admin po cichu wytnie ten wpis i spokój. Co się zmieniło? Pozornie nic, tylko atmosfera, ale notariusze mają czuły nos. Atmosfera wokół Kalińskiego jest nieznośnie gęsta, więc Watrakiewicz nie chce być z nią kojarzony. To całkiem duża różnica, nieprawdaż? Od buńczucznego straszenia, z łamaniem prawa w tle, do cichego usuwania skojarzeń z Kalińskim, prawda? Chyba że to wszystko bujda, a Królewski to po prostu alter ego Watrakiewicza, ale kie licho usunęło zatem obraźliwy wpis, a potem kwieciste przeprosiny i po co?

Tagi: , ,

Jedna odpowiedź do “Przepraszam pana notariusza”

  1. Proper Invest wchodzi « Properbud - kto to jest mówi:

    [...] Proper Invest wchodzi a Properbud Development wychodzi. Taka zacna spółka. Co się stało? Brzydcy klienci brzydko, bardzo brzydko pisali o takiej zacnej firmie, takie oszczerstwa pisali w internecie, ohydne zdjęcia publikowali. I co? Wszystko święta prawda. Zdjęcia prawdziwe, relacje prawdziwe. Nikt nie zaprzeczał, tylko pewien notariusz postraszył jednego internautę (http://properbud.wordpress.com/2008/06/26/przepraszam-pana-notariusza/). [...]

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.